W pobliżu Jeleniej Góry, u podnóża Karkonoszy znajduje się Jeżów Sudecki. Po I wojnie światowej wsią
zainteresowała się grupa ,,Ślązaków” i związek niemieckich lotników. Położenie osady oraz warunki atmosferyczne panujące w Kotlinie Jeleniogórskiej i na stokach Gór Kaczawskich sprzyjały szybownictwu.
Organizowane w 1923 roku zawody szybowcowe w Rhon – przyciągały wielu młodych ludzi do szybownictwa. Latanie stało się modne, ale uprawianie tego nowego sportu było możliwe wówczas tylko w terenie górzystym. Młodzi działacze z grupy ,,Ślązaków” i Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Lotniczego (powstałego w 1922 roku), obecni na zawodach w Rhon postanowili ściągnąć pilotów i konstruktorów na teren dzisiejszego Jeżowa. Pierwszymi byli Gotfried Espenlaub i Edmund Schneider. Przybyli z dwoma szybowcami, celem dokonania badań na stokach Jeżowego i odpowiedzi na pytanie, czy nadają się do lotów żaglowych. Uznając, że są one odpowiednie przenieśli się z Wasserkuppe na stałe do Grunau.
Pod kierownictwem Gottloba zbudowano szybowiec ,,Espenlaub V”, na którym 2 marca 1924 r. Gottlob odniósł wielki sukces, wykonując 60-minutowy lot, przy wietrze wiejącym 9 -10 m/s. Było to w owym czasie duże osiągnięcie.
Szkoła Szybowcowa w Grunau stawała się coraz popularniejsza i wyrastała na poważnego konkurenta Szkoły
Szybowcowej Rhon Wasserkuppe – kolebki szybownictwa europejskiego.
2 czerwca 1927 r., ze szczytu Śnieżki po raz pierwszy wystartował pilot -inż. Andresen na szybowcu Burkbraum i po dwudziestu minutach wylądował w Łomnicy. Wydarzeniu temu nadano duży rozgłos. Pilot zabrał do kabiny szybowca pocztę, stąd też uznano, że swym lotem zainaugurował pierwszą pocztę szybowcową na świecie.
Ten sam pilot wykonał jeszcze wiele spektakularnych lotów. 30 czerwca 1927 r. wystartował ze Śnieżnych Kotłów i po wzniesieniu się jeszcze na wysokość ok. 40 m i zatoczeniu wielu kręgów
wylądował w pobliżu Łabskiego Szczytu. Startował też ze Stogu Izerskiego koło Świeradowa Zdroju i z wielu innych karkonoskich szczytów. Na ówczesne czasy były to loty pionierskie, a zarazem reklamowe, które zachęcały młodzież do latania i zdobywania przestworzy.
W Szkole Szybowcowej w Grunau latał urodzony we Wrocławiu dr Joachim Kuttner. Latając wyczynowo na fali dokonywał obserwacji zjawiska, jakim była ,,stojąca chmura”. W roku 1937, bez tlenu, na karkonoskiej fali, wzniósł się na wysokość ponad 7000 m. Pobił rekord świata, który nie został
W Szkole Szybowcowej w Grunau latał urodzony we Wrocławiu dr Joachim Kuttner. Latając wyczynowo na fali dokonywał obserwacji zjawiska, jakim była ,,stojąca chmura”. W roku 1937, bez tlenu, na karkonoskiej fali, wzniósł się na wysokość ponad 7000 m. Pobił rekord świata, który nie został uznany ze względów formalnych. W lotach na fali Kuttner zdobył bogate doświadczenie, które później zaowocowało słynnym rekordem świata w wysokości absolutnej.
14 kwietnia 1955 r. wzniósł się na wysokość absolutną 13 015 m, co stanowiło wspaniały rekord ludzkich możliwości. Był pierwszym Niemcem związanym z Jeżowem, który zdobył złotą odznakę z trzema diamentami.
Drugim pilotem związanym z Jeżowem, któremu FAI w 1958 r. przyznała to najwyższe odznaczenie lotnictwa sportowego był Wolf Hitrh. Otrzymał je za całokształt pracy dla światowego szybownictwa.